Inwestycyjna Lokata Ubezpieczeniowa WIG20

ING Bank Śląski we współpracy z ING Towarzystwem Ubezpieczeń na Życie rozpoczął subskrypcję Inwestycyjnej Lokaty Ubezpieczeniowej WIG, która gwarantuje bezpieczeństwo zainwestowanego kapitału, a jednocześnie daje możliwość osiągania zysków wynikających ze zmiany wartości indeksu WIG20. Subskrypcja potrwa do 16 lipca b.r.

Jest to propozycja dla wszystkich, którzy poszukują sposobu lokowania pieniędzy i jednocześnie pragną zminimalizować ryzyko inwestycyjne. Tym osobom oferujemy program inwestycyjno – ubezpieczeniowy, który łączy w sobie możliwość osiągnięcia zysków z ubezpieczeniem na życie – Inwestycyjną Lokatę Ubezpieczeniową WIG20.

„Zdajemy sobie sprawę, że opinie analityków nie są zbyt optymistyczne w kontekście krótkoterminowych zachowań indeksów na GPW, co wynika z analizy technicznej. Koncentrując się jednak na nieco dłuższym okresie – liczonym w miesiącach, oraz fundamentach polskiej gospodarki, wydaje się, że może to być bardzo dogodny moment do otwarcia pozycji z ekspozycją na krajowy rynek giełdowy, a tym bardziej w przypadku produktu z gwarancją kapitału” – powiedział Dariusz Maliszewski, Senior Product Manager w ING Banku Śląskim.

Minimalna kwota, jaką można zainwestować to 3000 złotych. Produkt ma charakter średnioterminowy – okres inwestycji to 36 miesięcy. W okresie subskrypcji środki zgromadzone na rachunkach oprocentowane są według stawki depozytowej w wysokości 4,75% p.a.  Oferta jest dostępna dla wszystkich Klientów indywidualnych ING Banku.

[Na podst. informacji prasowej ING Bank Śląski]

Komentarz Skarbiec.biz

Naszym zdaniem taka inwestycja ma małe szanse na osiągnięcie satysfakcjonujących zysków przez pierwsze kilka miesięcy. Być może warto wstrzymać się i zainwestować środki w Inwestycyjną Lokatę Ubezpieczeniową WIG20 kilka miesięcy później.

Ruszyła subskrypcja BPH FIZ Sektora Nieruchomości 2

Docelowy portfel inwestycyjny funduszu obejmuje nieruchomości zlokalizowane przede wszystkim w Polsce, a także w Czechach i na Węgrzech. Będą wśród nich: obiekty biurowe (do 80% łącznej wartości aktywów), obiekty magazynowe (do 60% łącznej wartości aktywów) oraz obiekty handlowe (do 60% łącznej wartości aktywów).

Dopuszczalne są również inwestycje w inne obiekty komercyjne (np. z funkcją hotelową) jak również nieruchomości i projekty mieszkaniowe, jednak ich udział w łącznej wartości aktywów ogranicza się do 30% i nie stanowi głównego celu inwestycyjnego Funduszu. Uwaga Funduszu skupiać się będzie na obiektach komercyjnych posiadających potencjał związany ze wzrostem przychodów z tytułu czynszu, jak również projektach realizowanych wspólnie z firmami deweloperskimi.

W ramach budowania Portfela Inwestycji Docelowych Fundusz zakłada zwiększenie aktywności na rynkach lokalnych głównych aglomeracji miejskich poza warszawską, wynikające z wzrostu atrakcyjności tych regionów dla prowadzenia działalności gospodarczej, jak również rosnącego popytu na powierzchnie komercyjne.

Fundusz dopuszcza możliwość realizacji transakcji inwestycyjnych w odniesieniu do nieruchomości zlokalizowanych poza granicami kraju, nie mniej jednak należy się spodziewać, iż portfel zostanie zbudowany w oparciu o aktywa krajowe.

Przyjęta przez Fundusz strategia inwestycyjna zakłada dojście do docelowej struktury portfela w ciągu pierwszych dwóch lat działalności Funduszu. Po zakończeniu tego okresu udział Portfela Inwestycji Docelowych w aktywach Funduszu powinien wynosić co najmniej 80%.

Fundusz będzie dążył do systematycznego wzrostu wartości portfela inwestycyjnego poprzez następujące działania:
– podwyższanie standardu oferowanej powierzchni przy wyższych stawkach najmu;
– analizę możliwości zmiany sposobu użytkowania i modernizację powierzchni celem zwiększenia przychodów czynszowych;
– aktywne zarządzanie umowami najmu;
– optymalizację kosztów eksploatacyjnych obiektów.

Wykup certyfikatów będzie się odbywał co najmniej raz w roku, jednak z zastrzeżeniem, że pierwszy wykup zostanie przeprowadzony nie wcześniej niż po zatwierdzeniu sprawozdania finansowego funduszu za szósty rok obrotowy (czyli de facto inwestycja trwa co najmniej 7 lat – przyp. K.S). Do tego należy zwrócić uwagę na fakt, iż „liczba certyfikatów, podlegających wykupowi w danym roku może zostać ograniczona do 20% ogólnej liczby certyfikatów wyemitowanych w ramach wszystkich dotychczasowych emisji”- jak podaje prospekt emisyjny. Ponadto, statut funduszu przewiduje opcjonalnie dokonywanie wypłat dochodów osiąganych przez fundusz począwszy od zatwierdzenia sprawozdania finansowego za pełny trzeci rok obrotowy istnienia funduszu.

Oprócz wykupu certyfikatów przez eminentna możliwe jest także wyjście z inwestycji przez sprzedaż certyfikatu na giełdzie, aczkolwiek w praktyce wyceny giełdowe mogą się znacznie różnić od wycen dokonywanych przez emitenta.

Wielkość emisji wynosiod 800.000 do 4.000.000 certyfikatów inwestycyjnych serii A. Cena emisyjna certyfikatu: 98 zł. Minimalna inwestycja to 10 certyfikatów. Opłata manipulacyjna w transzy inwestorów indywidualnych wynosi od 1,20 do 2 zł za certyfikat. Wysokość opłaty manipulacyjnej może być uzależniona od od liczby zakupionych certyfikatów, terminu ich zakupu oraz podmiotu który dokona zakupu. W przypadku zakupu minimum 5000 certyfikatów opłata ta może być zmniejszona lub nie pobierana w ogóle w wyniku negocjacji. W transzy inwestorów instytucjonalnych i w transzy specjalnej nie jest pobierana opłata manipulacyjna.

Zapisy:
– zapisy w transzy inwestorów indywidualnych – do 27 czerwca 2008 r.,
– zapisy w transzy inwestorów instytucjonalnych – od 24 czerwca 2008 r. do 27 czerwca 2008 r.
– zapisy w transzy specjalnej – od 30 czerwca 2008 r. do 4 lipca 2008 r.

Towarzystwo dokona przydziału certyfikatów inwestycyjnych w terminie 14 dni od dnia zamknięcia subskrypcji.

[Na podstawie strony internetowej i prospektu emisyjnego funduszu]

Komentarz Skarbiec.Biz

Warto podkreślić, że docelowy portfel inwestycyjny funduszu (tzw. Portfel Inwestycji Docelowych) zostanie zbudowany w ciągu dwóch lat od dnia funduszu rejestracji. Do tego czasu funduszu nie obowiązują minimalne limity inwestycji na rynku nieruchomości, a wolne środki będą zarządzane w ramach tzw. Portfela Inwestycji Płynnych, który jest zbliżony składem do ofert funduszy rynku pieniężnego i obligacji. W praktyce okres ten może okazać się więc „martwym sezonem”, kiedy środki inwestorów będą leżakować na rachunku bankowym (bądź np. w obligacjach skarbowych), przynosząc minimalne zyski, podczas gdy zarządzający będą rozglądać się za ciekawymi ofertami na rynku nieruchomości. Podobnie, poprzednim aktualnie oferowanego funduszu – BPH FIZ Sektora Nieruchomości 1 przez pierwsze siedem kwartałów swojego istnienia nie przyniósł żadnych realnych zysków (co ciekawe tabela umieszczona na stronie WWW funduszu nie obejmuje dwóch pierwszych kwartałów po pierwszym notowaniu, co „optycznie” skraca okres w historii funduszu, kiedy nie przynosił on realnych zysków).

Z drugiej strony warto podkreślić, że łączny wynik BPH FIZ Sektora Nieruchomości 1 wynosi już 27,02 proc. (za okres sierpień 2005 – marzec 2008), aczkolwiek można mieć wątpliwości, czy nowy fundusz powtórzy ten wynik. Okres dynamicznego wzrostu wyceny certyfikatów BPH FIZ Sektora Nieruchomości 1 zbiegł się z boomem na polskim rynku nieruchomości, który sprzyjał osiąganiu najwyższych w historii wycen nieruchomości. Natomiast przyszłość nie rysuje się aż tak różowo. W tym kontekście można polemizować z materiałami reklamowymi funduszu, które zapewniają nas, że „wyniki funduszy nieruchomości są niezależne od sytuacji na giełdzie”. Co prawda sytuacja na rynku nieruchomości nie jest zależna od sytuacji na giełdzie, tym niemniej giełda i rynek nieruchomości są jednakowo zależne od szeregu innych czynników, takich choćby jak wysokość stóp procentowych i dostępność kredytów.

W sumie, w naszej ocenie trzeba być dużym optymistą, aby liczyć na znacznie wyższy zwrot per annum z BPH FIZ Sektora Nieruchomości  niż w przypadku inwestycji na dobrze oprocentowanej lokacie bankowej.

Autorzy:

Kinga Hanna Stachowiak

mec. Robert Nogacki – Właściciel Kancelarii Prawnej Skarbiec

Secus I FIZ kończy budowę portfela

Secus I FIZ, wchodzący w skład grupy inwestycyjnej Secus Holding, zainwestował  ponad 80 % zgromadzonych środków inwestycyjnych. Zarządzający Secus Asset Management przewiduje, iż pozostałe środki pieniężne zgromadzone w Funduszu zostaną wykorzystane do końca drugiego kwartału 2008 roku.

Secus I FIZ zakończył I kwartał 2008 zainwestowaniem ponad 80 % środków inwestycyjnych zgromadzonych od końca 2006 roku ( z emisji certyfikatów inwestycyjnych A i B). Zarządzający Secus AM przewiduje, iż pozostałe środki pieniężne zostaną wykorzystane do końca drugiego kwartału 2008 roku. Kolejne inwestycje będą realizowane ze środków pochodzących z wpływów z przygotowywanej emisji certyfikatów inwestycyjnych serii C.

Jak podaje Secus Asset Management SA, w chwili obecnej przedstawiciele Zarządzającego prowadzą rozmowy dotyczące inwestycji z kilkunastoma przedsiębiorstwami. „Najbardziej zaawansowane są negocjacje z dwoma podmiotami, których oczekiwania kapitałowe w stosunku do Funduszu wynoszą kilkanaście mln zł. Analizujemy możliwość dokonania inwestycji w spółkę reprezentująca branżę spożywczą, a także przeprowadziliśmy due diligence prawno-finansowe spółki handlowej z siedzibą w centralnej Polsce” – mówi Prezes Secus Asset Management SA – Grzegorz Pedras – „Zgodnie z przyjętą polityką inwestycyjną poszukujemy atrakcyjnych projektów o ponadprzeciętnym potencjale zwrotu, które zapewnią zyski na poziomie min. 30 % (IRR).”

„Obecna sytuacja makroekonomiczna sprzyja inwestycjom Private Equity. Stabilny i zrównoważony wzrost gospodarczy kraju, pomyślne prognozy na przyszłe lata sprawiają, iż na rynku pojawia się coraz więcej przedsiębiorstw dojrzałych do tej formy finansowania. Natomiast panująca dekoniunktura na światowych giełdach sprawia, iż wyceny przedsiębiorstw stają się ponownie atrakcyjnie, a Inwestorzy zainteresowani inwestycjami alternatywnymi mogą liczyć na ponadprzeciętne zyski w długim horyzoncie czasu” – dodaje Grzegorz Pędras

Na koniec pierwszego kwartału 2008 roku audytor Baker Tilly Smoczyński i Partnerzy dokonał oszacowania wartości spółek portfelowych Funduszu. Aktualna wartość aktywów netto przypadająca na jeden certyfikat inwestycyjny została wyliczona na poziomie 1111,94 zł, co oznacza wzrost o blisko 12% w porównaniu do wyceny przeprowadzonej na koniec grudnia 2007. Zarządzający liczy na to, iż w momencie upublicznienia spółek portfelowych szacowana wartość akcji zostanie urealniona, co z kolei wpłynie na podwyższenie wartości aktywów netto i realizację celu inwestycyjnego Funduszu.

Fundusz w chwili obecnej ma akcje:

WiedzaNet SA – Fundusz nabył 2 590 000 akcji za kwotę 1,062 mln zł stanowiących 8,9% kapitału akcyjnego spółki. WiedzaNet S.A. specjalizuje się w projektowaniu i dystrybucji e-szkoleń, materiałów multimedialnych oraz gier edukacyjnych. Poza Polską sprzedaż swoich usług prowadzi m. in. na rynku krajów nadbałtyckich, Półwyspu Bałkańskiego a także na Węgrzech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii.

Agito SA – Fundusz nabył 544 500 akcji spółki za łączną kwotę 2 012 175 zł co stanowił 5% udziału w kapitale. Wraz z umową nabycia akcji zostało zawarte porozumienie pomiędzy akcjonariuszami, które zabezpiecza interesy Funduszu jako inwestora mniejszościowego. Agito jest podmiotem specjalizującym się w handlu przez Internet. W swojej ofercie posiada zróżnicowany asortyment z zakresu elektroniki użytkowej, który sukcesywnie jest poszerzany. Spółka prowadzi jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych przez internautów sklepów internetowych, co znalazło swoje odzwierciedlenie w wielu nagrodach i wyróżnieniach przyznanych Agito.

PZU SA – Fundusz nabył 10 000 akcji spółki za łączną kwotę 3 600 000 zł co stanowiło ok. 0,01% udziału w kapitale zakładowym. PZU S.A. jest liderem polskiego rynku ubezpieczeniowego. Oferta grupy obejmuje ubezpieczenia na życie, ubezpieczenia majątkowe, zarządzanie środkami OFE oraz TFI. Spółka prowadzi działalność na terenie Ukrainy i Litwy.

Inwest SA – Fundusz nabył blisko 32 % akcji grupy deweloperskiej z Krakowa za łączną kwotę 18,5 mln zł. INWEST S.A. dysponuje atrakcyjnym bankiem ziemi zlokalizowanym w obszarze aglomeracji krajowskiej oraz rozpoczyna realizację inwestycji mieszkaniowych o łącznej powierzchni blisko 40 000 m2 w latach 2008-2010. W planach podmiot przewiduje debiut na giełdzie papierów wartościowych do końca 2009 roku.

Fundusz zainwestował łącznie ponad 25 mln zł.

[źródło: materiały Secus FIZ]

Komentarz Skarbiec.Biz

W naszej ocenie dotychczasowa polityka inwestycyjna Secus FIZ I budzi pewne wątpliwości.

Po pierwsze, warto podkreślić niespieszne tempo budowania portfela inwestycyjnego.  Otwarcie subskrypcji certyfikatów serii A nastąpiło jeszcze w listopadzie 2006 r. – tymczasem pierwsze realne inwestycje nastąpiły w październiku 2007 r. (pomimo, że fundusz pobiera co roku wysoką, czteroprocentową, opłatę za zarządzanie).

Dalsze wątpliwości budzi zawartość portfela inwestycyjnego, w skład którego wchodzi 0,01% akcji PZU, 5% akcji Agito, 8,9% akcji WiedzaNet S.A. oraz 32 % akcji Inwest S.A. Wyjąwszy ostatnią inwestycję są to więc niewielkie pakiety akcji, co tworzy niepokojące wrażenie pewnej przypadkowości działań zarządzających (przynajmniej z punktu widzenia interesów klientów). Jaki bowiem realny wpływ na daną spółkę może mieć fundusz posiadający kilka procent-kilkanaście promili jej kapitału zakładowego? Na ile zabezpieczone są interesy inwestorów, którzy finansują taką inwestycję?  W jaki sposób taki fundusz private equity chce wywierać wpływ na działalność spółek portfelowych, przyczyniając się do ich rozwoju i wzrostu wartości ich przedsiębiorstw? Tego rodzaju lokowanie środków inwestorów wydaje się co najmniej wątpliwie w świetle ogólnych zasad prowadzenia inwestycji przez fundusze aktywów niepublicznych.

Inwestycje te są zastanawiające także pod jeszcze jednym względem. Akcje WiedzaNet SA nabyte zostały od Secus sp. z o.o. Jak przyznawał fundusz „pomiędzy Zarządzającym Funduszem oraz Sprzedającym istnieją powiązania personalne. Przedstawiciele Zarządzającego pełnią określone funkcje w organach statutowych Sprzedającego.” Niestety nie wskazano po jakiej cenie akcje te uprzednio nabył Secus sp. z o.o. Natomiast akcje Agito.pl S.A. fundusz nabył od Amada Investment LLC – podmiot ten wspólnie z Secus Investment Sp. z o.o. występuje jako akcjonariusz w  Pronox Technology S.A. oraz Agito.pl (i tutaj oprócz Secus FIZ akcjonariuszem jest także Secus Investment sp. z o.o.). W sumie więc przez ostatnie półtora roku Secus FIZ tylko w ograniczonym stopniu wyszedł poza projekty w które grupa Secus już jest zaangażowana.

Autorzy:

mec. Robert Nogacki

Kinga Hanna Stachowiak

Wzrost oprocentowania uniLOKATY w DnB NORD

uniLOKATA DnB NORD to połączenie lokaty bankowej i inwestycji w wybrany subfundusz inwestycyjny Union Investment TFI SĄ. Połowa środków deponowana jest na terminowej lokacie bankowej. Jej oprocentowanie zależy od okresu, na jaki ulokowane są środki. Dla lokaty 3-miesięcznej jest to w tej chwili 10,45% w skali roku (oprocentowanie stałe).

Lokata może być też zakładana na okresy 6, 12 i 24 miesięcy – oprocentowanie jest wówczas stałe w okresach 6-miesięcznych i wynosi obecnie: 8,59% dla lokaty 6-miesięcznej, 7,59% dla lokaty rocznej oraz 7,09% dla lokaty dwuletniej.

Druga część środków inwestowana jest w fundusz inwestycyjny zarządzany przez Union Investment TFI, w ramach którego do wyboru jest 11 subfunduszy (akcyjnych, zrównoważonych i stabilnego wzrostu), inwestujących zarówno w Polsce jak i na rynkach zagranicznych, w tym w krajach Europy Wschodzącej. Istnieje też możliwość bezpłatnej konwersji środków pomiędzy subfunduszami bez konieczności odprowadzania podatku od zysków kapitałowych oraz zwiększenia kwoty inwestycji. Inwestycja w fundusz jest bezterminowa.

Minimalna kwota uniLOKATY DnB NORD to 5 tys. zł. Lokatę założyć można w każdym oddziale Banku DnB NORD.

[Na podst. informacji prasowej DnB NORD]

Komentarz Skarbiec.Biz

Połączenie lokaty z funduszem inwestycyjnym, jest rozwiązaniem, które z jednej strony pozwala na czerpanie większych zysków, niż z tradycyjnej lokaty terminowej, z drugiej zaś – należy pamiętać o fakcie, iż fundusze lokują kapitał na giełdzie, co zmiejsza bezpieczeństwo inwestycji. Lokata co prawda uchroni połowę naszego kapitału, jednak druga połowa jest narażona na ewentualne wahania kursów, co może wiązać się z ryzykiem utraty części środków.

Mglisty blask złota – „Złota Inwestycja” w DZ BANK Polska

Od 3 czerwca br. DZ BANK Polska S.A. rozpoczął przyjmowanie zapisów na dwuletnią lokatę inwestycyjną „DZ Złota Inwestycja”. Zaoferowana przez DZ BANK Polska S.A. „DZ Złota Inwestycja”, jak zapewnia Bank, daje 100% gwarancję kapitału. Pozwala jednocześnie na czerpanie zysku ze wzrostu ceny złota. Stopa zwrotu ustalana jest na podstawie Indeksu Referencyjnego GOLD-P.M. FIX – popołudniowego fixingu ceny jubilerskiej uncji złota z danego dnia dla dostawy w Londynie.

Jak podkreśla DZ Bank, w czasach niepewności złoto zawsze było najlepszą lokatą kapitału. Za inwestowaniem w ten kruszec przemawia groźba wzrastającej inflacji i gospodarczej recesji, a także coraz większy popyt na ten metal ze strony przemysłu jubilerskiego, elektronicznego oraz funduszy inwestycyjnych i hedgingowych. Jak podaje DZ Bank „Jego produkcja w latach 2001 – 2006 znacznie spadła. Tylko w lutym br. produkcja złota w RPA (największy producent metali szlachetnych na świecie) była o 28 proc. niższa niż rok wcześniej”.

Główne zalety „DZ Złotej Inwestycji” to:
– 100% gwarancja kapitału pod warunkiem, że Klient utrzyma lokatę do dnia zakończenia inwestycji,
– możliwość osiągania zysków wraz ze wzrostem ceny złota,
– zysk wypłacany w okresach kwartalnych, dzięki czemu Klient nie musi czekać na efekty swojej inwestycji do dnia zakończenia lokaty,
– brak ryzyka walutowego,
– możliwość dywersyfikacji portfela – zabezpieczenie zmniejszające ryzyko wynikające ze spadków na giełdzie.

Lokata zakładana jest w PLN na okres 2 lat. Minimalna kwota inwestycji to 20 000 PLN.

Zapisy na „Złotą Inwestycję” przyjmowane są do 2 lipca 2008 roku. W okresie trwania subskrypcji środki zdeponowane w Banku są oprocentowane według stawki 4,5% p.a.

[Na podst. informacji prasowej DZ Bank]

Komentarz Skarbiec.Biz

Nowy produkt pod nazwą „DZ Złota Inwestycja” sprawia wrażenie kolejnego funduszu z gwarantowanym kapitałem; przynajmniej na osobie, która niezbyt wnikliwie zapoznaje się z reklamą. Cóż robi taki czytelnik – pozostaje mi mieć nadzieję, że szuka prospektu. Wszak minimalna kwota inwestycji to 20 000 zł na dwa lata, więc decyzję o oprocentowaniu można wycenić na kwotę ponad 1000 złotych netto. Czyli warto szukać…

Niestety nic nie znajdujemy, więc wracamy do treści reklamy. I przy kolejnym, bardziej energicznym zaangażowaniu neuronów w proces analizy informacji dowiadujemy się, że „DZ Złota Inwestycja”, to inwestycja podobna do tej, „gdzie oprocentowanie zależy od sukcesów piłkarzy” – czyli lokata o zmiennym oprocentowaniu. Informacji nie wiele, więc bazując na reklamie spróbujmy domniemywać, z czym mamy do czynienia.

Po pierwsze produkt jest dwuletni; i ten punkt jest chyba bezsporny. Choć „Złota inwestycja” jest w trakcie subskrypcji, oprocentowanie nadmiernie nie zachęca swoją wysokością do wcześniejszego składania zapisu.

Przypuszczamy, że zapowiedź, iż zysk może sięgnąć nawet 25 %, czytać należy w ten sposób, że opcja na której oparto produkt ma tzw. cap, czyli maksymalne oprocentowanie. Sposób powiązania zmian indeksu z opłacalności lokaty pozostaje jednak słodka tajemnicą emitenta; zapewnie w obawie przed konkurencją. Popyt jest pojęciem względnym, lecz gdy cena tak znacznie wzrosła – zapewne był duży. Co do podaży – to dobór informacji przez bank jest co najmniej selektywny: „produkcja w latach 2001-2006 znacznie spadła”. Spadła, to fakt, ale czy znacznie? Spójrzmy na dane w skali dekady:
1996 – 2290
1997 – 2450
1998 – 2500
1999 – 2570
2000 – 2590
2001 – 2600
2002 – 2550
2003 – 2560
2004 – 2440
2005 – 2470
2006 – 2460
Dane w tonach za U.S. GEOLOGICAL SURVEY.

Tak więc znaczny spadek oznacza tu 5,3%, w wybranym, najkorzystniejszym reklamowo okresie w skali dekady. Także dane odnośnie RPA, która straciła pozycje lidera w wydobyciu na rzecz Chin i cierpi na problemy z energią elektryczną są nieco tendencyjne.

Zaletą może być wypłata zysku w odstępach kwartalnych. Brakuje mi w opisie technicznych szczegółów, w stylu informacji o tym, jak dużą cześć kapitału utraci się przy wcześniejszym zerwaniu tej lokaty.

W sumie pomysł może nawet niezły dla wierzących w dalszy szybki marsz cen złota w górę, ale pod względem polityki informacyjnej ocena ledwie mierna. Do ewentualnej poprawy, gdy pełny opis produktu umożliwiający ocenę jego atrakcyjności trafi wreszcie na stronę banku.

Eurobank podwyższył oprocentowanie do 6,06% na koncie online

Na rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowym online w Eurobanku zostało podwyższone oprocentowanie, które wynosi od teraz 6,06%. Oprocentowanie jest niezależne od wysokości salda. Dodatkowo konto online daje możliwość wpłat i wypłat w dowolnej chwili bez utraty odsetek.

Rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy online w Eurobanku zapewnia bezpłatne przelewy i zlecenia stałe przez internet, niezależnie od liczby transakcji. Do logowania się na koncie online i potwierdzania wykonywanych transakcji służy (do wyboru): Token GSM, do zainstalowania na telefonie komórkowym lub token sprzętowy RSA w formie breloczka.

Do naszego konta możemy bezpłatnie otrzymać niepersonifikowaną kartę Visa Electron. Karta ta umożliwia dokonywanie bez prowizji transakcji bezgotówkowych we wszystkich punktach handlowo – usługowych akceptujących płatności kartą w Polsce i za granicą. Bezpłatne są również wypłaty gotówki z bankomatów Eurobanku, natomiast wypłata z bankomatu innego banku w Polsce kosztuje nas 1 zł.

Opłata za prowadzenie konta online w Eurobanku wynosi 0 zł, ale tylko wtedy, jeśli miesięczne wpływy wyniosą minimum 800 zł lub średnie miesięczne saldo konta to minimum 10 000 zł.

Komentarz Skarbiec.Biz

Oprocentowanie 6,06% w ofercie Eurobanku jest w tej chwili jednym z wyższych na rynku ogólnodostępnych, stałych oprocentowań wśród kont osobistych i oszczędnościowych. Niektóre banki miewają w swoich ofertach wyższe stawki oprocentowania, lecz są one zazwyczaj związane z aktualnie trwającą promocją, która jest zarezerwowana dla określonej, zawężonej grupy klientów, bądź czas jej trwania jest ograniczony.

[Na podst. oferty Eurobank]

Komentarz giełdowy

Jeszcze do połowy roku 2007 polskim inwestorom zdawało się, że giełdowa hossa trwać będzie nie przerwanie napędzana napływającymi środkami unijnymi i czynniki zewnętrzne nie będą mieć wpływu na tą samonapędzającą się machinę rosnącego poczucia bogactwa.

Bo w końcu rosnące ceny nieruchomości akcji, ziemi i surowców są tak przyjemne. Kto miałby interes w tym by tak opłacalny mechanizm psuć, wsypując w jego tryby piasek. No ale przecież wszystko ma swoja cenę, a prawa ekonomii, choć mniej przewidywalne co do terminu skali rezultatów, ich działania nie dają się długo oszukiwać. Brutalnie rzecz ujmując- nadmiar  taniego pieniądza zepsuł rynek.

Czymże jest bowiem rosnące bogactwo, gdy nie da się go pomnażać w sposób zadowalająco szybki, jak nie pokusą by wymyślić i użyć nowe nieznane i coraz bardziej zagmatwane instrumenty. Sprzedając biednym nieruchomości na które ich nie stać, a potem te wysoko oprocentowane kredyty sekurytyzować i odsprzedawać funduszom emerytalnym, w których ci ubożsi członkowie społeczeństwa zbierali na swoje emerytury. W ten sposób USA zafundowało nam kres marzeń o wyrwaniu się z cykliczności, choć były one tak piękne i kuszące.

Grupa zainteresowana utrzymywaniem się tego opisywanego wcześniej stanu rynku wcale się nie zmniejszyła. Zmalały tylko jej możliwości, bo praktycznie poza OFE, każda inna kategoria inwestorów zanotowała odpływ środków. Czy uda się przy takim zapleczu kapitałowym utrzymać w trendzie bocznym,  który w ostatnich miesiącach ukształtował się na rynku – tego wykluczyć się nie  da. Gdyby jednak rozważać opuszczenie tego trendu, to znacznie więcej czynników przemawia za tym, że będzie to wybicie w dół, stanowiące kontynuację spadków rozpoczętych w połowie 2007 roku. Próba wybicia w górę napotka bowiem niewątpliwie na silną falę podaży tych, którzy bojąc się niekorzystnego rozwoju sytuacji będą woleli zamienić swoje często wciąż jeszcze niemałe zyski na gotówkę.