Najem krótkoterminowy jednak bez obowiązkowej zgody wspólnoty mieszkaniowej. Zapis wypada z projektu

Najem krótkoterminowy bez zgody wspólnoty będzie możliwy

Najem krótkoterminowy nie będzie wymagał uprzedniej zgody wspólnoty mieszkaniowej wynikającej ze zmiany przeznaczenia lokalu. Ministerstwo Rozwoju i Technologii rezygnuje z przepisu, który miał zobowiązywać właściciela mieszkania do uzyskania odpowiedniej uchwały wspólnoty. Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy stracą wpływ na Airbnb i podobne usługi. Równolegle procedowane są przepisy, które mają pozwolić wspólnocie lub spółdzielni zakazać najmu krótkoterminowego w całym budynku.

Zgoda wspólnoty na najem krótkoterminowy znika z projektu

O zmianie poinformował Dziennik Gazeta Prawna. Ministerstwo Rozwoju i Technologii zrezygnowało z projektowanego art. 22 ust. 4 ustawy o własności lokali.

Przepis miał przewidywać, że właściciel, który chce zmienić przeznaczenie mieszkania, musi uzyskać zgodę wspólnoty wyrażoną w formie uchwały. Regulacja mogłaby obejmować m.in. przekształcenie mieszkania w kancelarię, gabinet lekarski czy lokal wykorzystywany do najmu krótkoterminowego.

W praktyce oznaczałoby to, że uruchomienie w mieszkaniu działalności związanej z wynajmem turystom mogłoby zależeć od wcześniejszej decyzji pozostałych właścicieli.

Z tego mechanizmu resort się wycofuje. Sam właściciel nie będzie więc musiał uzyskiwać tego rodzaju uprzedniej zgody tylko dlatego, że lokal ma zostać wykorzystany do świadczenia usług najmu na doby.

Wspólnota nadal może dostać prawo do zakazu

Zmiana nie oznacza jednak całkowitego odebrania mieszkańcom wpływu na najem krótkoterminowy. Równolegle trwają bowiem prace nad innymi przepisami.

2 września Rada Ministrów przyjęła autopoprawkę do projektu regulującego usługi hotelarskie. Jak informuje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe mają otrzymać możliwość podjęcia uchwały zakazującej najmu krótkoterminowego w określonej nieruchomości.

Dajemy szansę wspólnotom mieszkaniowym, żeby na podstawie uchwały można było wyłączyć najem w określonej nieruchomości” – mówił rzecznik rządu Adam Szłapka po posiedzeniu Rady Ministrów.

Różnica między obiema regulacjami jest zasadnicza. Wykreślony przepis zakładał konieczność wcześniejszego uzyskania zgody na zmianę sposobu wykorzystania konkretnego lokalu. Drugi mechanizm ma pozwalać wspólnocie lub spółdzielni na wprowadzenie zakazu najmu krótkoterminowego w danej nieruchomości.

Dlatego stwierdzenie, że wspólnoty całkowicie tracą wpływ na wynajem mieszkań turystom, byłoby nieprecyzyjne.

Najem mieszkań na doby trafi do centralnego rejestru

Zmiana dotycząca wspólnot jest tylko jednym z elementów szerszej reformy. Rząd chce objąć wynajem krótkoterminowy mieszkań regulacjami dotyczącymi usług hotelarskich.

Według projektu przyjętego przez Radę Ministrów ma powstać Centralny Wykaz Turystycznych Obiektów Noclegowych.

Do systemu mają trafiać również prywatne mieszkania oferowane turystom na kilka dni. Wynajmujący będą musieli zgłosić lokal, a obiekt otrzyma numer identyfikacyjny.

Rejestr ma umożliwić administracji kontrolowanie tego, które lokale rzeczywiście są wykorzystywane do świadczenia usług noclegowych. Ma też pomóc w ograniczaniu działalności prowadzonej poza oficjalnym systemem.

Zmiany są związane również z wdrażaniem unijnych regulacji dotyczących gromadzenia i udostępniania danych o usługach krótkoterminowego najmu mieszkań.

Airbnb czekają większe zmiany niż sama zgoda wspólnoty

Dla właścicieli mieszkań najważniejsze jest więc rozróżnienie kilku projektowanych mechanizmów.

Z jednej strony znika rozwiązanie, zgodnie z którym zmiana przeznaczenia konkretnego mieszkania miałaby każdorazowo wymagać wcześniejszej uchwały wspólnoty. Z drugiej strony w Sejmie znajduje się projekt przewidujący możliwość zakazania najmu krótkoterminowego przez wspólnotę lub spółdzielnię.

Sejmowy opis autopoprawki wskazuje wprost, że jej celem jest przyznanie wspólnotom mieszkaniowym oraz spółdzielniom uprawnienia do zakazania w drodze uchwały najmu krótkoterminowego na obszarze ich działania.

Do tego dochodzą obowiązek rejestracji, nowe zasady dla platform internetowych i większe możliwości kontrolne administracji.

Ostateczny kształt przepisów będzie zależał od dalszych prac parlamentarnych. Na obecnym etapie właściciel nie ma więc podstaw, by zakładać ani konieczności uzyskiwania indywidualnej zgody wspólnoty, ani całkowitego braku możliwości ograniczania najmu przez sąsiadów.